Domowe Sposoby Na

Koncentracja: porady jak ustabilizować swoją uwagę.

Koncentracja: porady jak ustabilizować swoją uwagę.

Każdemu dziecku w pewnym momencie powiedziano, żeby się skoncentrowało. To męka dla niektórych, którzy nie rozumieją, czego się od nich oczekuje. Stąd uosobienie napiętej z wysiłku twarzy, która ma reprezentować stan koncentracji. To przeciwieństwo tego, co faktycznie produkuje! Napinanie się nie jest elementem koncentracji. Kiedy koncentrujemy się na zadaniu, nie ma już napięcia ani konfliktów.

Można to zaobserwować na poziomie behawioralnym i mózgowym: ciało się odpręża, a mózg staje się bardziej wydajny. Ale tych predyspozycji nie można zadekretować, można je wyjaśnić i pracować nad nimi w każdym wieku. Konieczność: aby być zdrowym, nasz mózg musi być dobrze odżywiony, a koncentracja jest jego najlepszym paliwem.

Jaka jest różnica między koncentracją a uwagą?

Jeśli zawsze jesteśmy czymś zainteresowani, nasza uwaga ma tendencję do błądzenia. Koncentracja polega na ustabilizowaniu jej na czymś, co ma określony cel (zrozumienie, przeanalizowanie, uświadomienie sobie, wykonanie itp.) Nasz mózg ustawi się w najlepszej możliwej konfiguracji, aby to osiągnąć. Jest to więc działanie świadome (często po prostu zapominamy o koncentracji i rozpraszamy się, nie zdając sobie z tego sprawy), ale także interakcja z obiektem naszej uwagi. Na przykład, możemy być uważni na książkę, patrzeć na nią, wiedzieć, że tam jest, ale wchodzi ona w interakcję z nami tylko wtedy, gdy ją czytamy, koncentrując się – i ponownie skupiając – na czytaniu.

Ostatnie wpisy:

Dlaczego czasami jest to trudne?

Bo obszar mózgu, który jest wtedy mobilizowany (kora przedczołowa), nie jest jedynym, który za to odpowiada. Dwa inne systemy są stale aktywne, aby destabilizować naszą uwagę: z jednej strony, system przeduwagowy, który bierze pod uwagę otoczenie (fakt, że na ulicy są samochody, lub hałas w klasie, lub na otwartej przestrzeni); z drugiej strony, tak zwany „obwód nagrody”, który kieruje naszą uwagę na to, co jest atrakcyjne, natychmiast satysfakcjonujące, ale także ostrzega nas przed niebezpieczeństwem lub nieścisłością. Aby wyciszyć te dwie rozpraszające siły, należy je najpierw rozpoznać i zapoznać się z ich działaniem.

Jak możemy się oprzeć rozproszeniu?

Wesprzyjmy się metaforą żaglówki. Kiedy trzymasz ster, jest wiatr i prąd. Uczenie się żeglowania oznacza niepozwalanie im na to, by ciągnęły cię w dół. Aby więc móc się skoncentrować, konieczne jest obserwowanie tych dwóch sił w pracy, które zbaczają z naszego kursu. Widać je w ruchach naszego ciała: na przykład w ruchu oczu w kierunku jakiegoś przedmiotu — często telefonu komórkowego. Ponieważ są one tylko częścią naszego mózgu, nie jesteśmy zobowiązani do ich natychmiastowego przestrzegania!

Postanowimy więc odłożyć uleganie im na później (bo mają one swoje zastosowanie: np. przed filmem to właśnie układ nagrody pozwala nam się skupić). Wiele się mówi o hiperpołączonym społeczeństwie. Ale prawdziwym połączeniem jest koncentracja. I pilnie trzeba odzyskać uwagę, aby móc decydować o swoim życiu psychicznym i życiu w ogóle.

Ćwiczenie: równowaga uwagi.

Wyobraź sobie, że jesteś jak linoskoczek na linie. Aby iść naprzód bez upadku, nauczysz się, krok po kroku, stabilizować swoją uwagę, aż poczujesz się jak na szynach, spokojnie. Na początku będziecie upadać bez poczucia tego, nie rozumiejąc nawet dlaczego. Odwróciłeś wzrok, aby pomarzyć, bez zastanowienia chwyciłeś telefon, myślałeś o menu na kolację. Połączenie (koncentracja) zostało przerwane. Była jeszcze krucha.

W drugim etapie rozumiesz, że upadasz: identyfikujesz to, co cię rozprasza, nagłą chęć przejścia do czegoś innego. Zauważasz obiekty rozproszenia uwagi, które szczególnie cię przyciągają, nawet jeśli się im nie opierasz. W trzecim etapie zdasz sobie sprawę, że grozi ci upadek: uświadomisz sobie, co cię ciągnie na jedną stronę, i szybko zidentyfikujesz fizyczne i emocjonalne doznania, które odciągają cię od centrum i grożą utratą równowagi. Bez rozwodzenia się nad tym, ponownie łączysz się ze swoją uwagą, ponieważ zaczynasz cieszyć się tym stanem. Nie ulegasz już siłom systemu przeduwagowego i obwodu nagrody.

W końcu zostajesz na krawędzi. Nauczyłeś się dostosowywać do ruchów swojego umysłu, aby móc kontynuować. Nic w tobie nie zdradza rozproszenia. Jest to bardzo przyjemny stan, którym umiesz operować do woli.

Udostępnij

O autorze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *